Informacje » Jak Unia Europejska może ukarać Rosję
Poniedziałkowy szczyt Unii ma być pokazem jedności i stanowczości Unii Europejskiej wobec rosyjskiej agresji na Gruzję. Ale jak zbiurokratyzowana i skłócona Bruksela może wpłynąć na pewna siebie Moskwę? Wariantów jest kilka - pisze DZIENNIK.
Przed poniedziałkowym spotkaniem 27 przywódców w Brukseli od wczoraj trwają gorączkowe poufne rokowania między stolicami UE. Szefowie dyplomacji pracują teraz nad uzgodnieniem wspólnego stanowiska. Ale na razie nie ma porozumienia w podstawowej kwestii: czy zachowanie integralności terytorialnej Gruzji uznać za warunek dalszych kontaktów z Rosją.
W co gra Francja?
Francja, Niemcy i Włochy naciskają na przyjęcie kompromisowego sformułowania, które otwierałoby szansę na porozumienie Unii z Rosją i odegranie raz jeszcze przez Nicolasa Sarkozyego roli mediatora - przyznają dyplomaci w Brukseli.
Jeśli plan Paryża, Berlina i Rzymu by się powiódł, zaraz po zakończeniu szczytu do Moskwy i Tbilisi w imieniu Wspólnoty poleci szef włoskiej dyplomacji Franco Frattini, który wielokrotnie ciepło wyrażał się o polityce Kremla. A w połowie listopada na międzynarodowej konferencji w Rzymie zostałby ustalony, tym razem już za sprawą Sarkozyego, ogólny plan pokojowy dla całego Kaukazu.
Porozumienie, ale nie za wszelką cenę
Jednak wcale nie jest pewne, czy cała Unia zgodzi się na ten scenariusz. Kraje Europy Środkowej, a także Szwecja i Dania nie zamierzają bowiem poświęcić integralności Gruzji na ołtarzu porozumienia z Rosją.
Takiego planu póki co nie popierają też Brytyjczycy. Do Kijowa poleciał wczoraj szef brytyjskiej dyplomacji David Miliband, czym dał sygnał, że Londyn nie chce puścić płazem ataku Moskwy na ...